I Twoje początki z piłką ? Jak zaczęła się Twoja praca trenerska ?
Wszystko zaczęło się od gry w piłkę, głównie w lokalnych klubach na poziomie ligi okręgowej i mazowieckiej ligi juniorów młodszych i starszych. W tym samym czasie stawiałem pierwsze kroki na ścieżce trenerskiej. Pamiętam ze na pierwszą konferencje trenerska organizowana przez MZPN w Piasecznie poszedłem w wieku 16 lat. Wtedy pamiętam ze nie było to takie łatwe żeby się nawet na nią zapisać, nie miałem żadnej licencji trenerskiej. Do dziś pamiętam kilka wykładów. Później pomagałem w warszawskich szkółkach piłkarskich, pracowałem z różnymi rocznikami, doszkalałem się na konferencjach i stażach za granica. W 2012 pojechałem do Anglii zrobić pierwszą licencje trenerską, odpowiednik UEFA C. Rok później, w 2013, po zakończeniu liceum i zdaniu matury przeprowadziłem się do Anglii. Tam zacząłem studia o specjalizacji trenerskiej. Wtedy tez związałem się z Nottingham Forest. Od tego czasu udało mi się zrobić UEFA B, i teraz UEFA A przy angielskiej federacji. Udało się tez popracować ze wszystkimi rocznikami, na różnych poziomach, od U5 do seniorów. W Forest również miałem przyjemność pracować z zawodnikami U7-U18, ale większą część czasu spędziłem w kategoriach U14-18. W międzyczasie współpracowałem z kilkoma trenerami i drużynami seniorskimi w Anglii i za granicą pomagając w analizie rywali i przygotowaniu taktycznym. Przez ostatnie 4 lata mam przyjemność szkolić również trenerów jako edukator dla angielskiej federacji piłkarskiej.
II Kto w Anglii wywarł na Tobie największe wrażenie w pracy trenerskiej ?
Jak wiadomo w Anglii przewijają się trenerzy z całego świata. W piłce seniorskiej od dawna, a w piłce młodzieżowej ostatnio coraz częściej. Widzimy duży napływ trenerów z Hiszpanii, Holandii, Włoch czy Portugalii. Dzięki czemu jest to miejsce gdzie można mieć spory pogląd na różne kultury piłkarskie, style gry oraz sposoby szkolenia. Mi natomiast najbardziej zapadł w pamięci legendarny edukator FA – świętej pamięci Dick Bate. Człowiek legenda który ostatnio prowadził kursy UEFA A i PRO a także był managerem akademii Cardiff. Oczywiście jest to człowiek który działał w piłce przez 50 lat, także w swoim CV ma nie jedną role i klub, głównie na terenie UK. Wywarł on na mnie ogromne wrażenie, szczególnie jeśli chodzi o szczegóły w każdej dziedzinie związanej ze szkoleniem zawodników. Był to prawdziwy ‘nauczyciel’ piłki nożnej, który wiedział jak szkolić (style komunikacji, przekazu) ale także czego uczyć (wiedza o piłce, informacje techniczno – taktyczne ). Pamiętam jak na jednym z kursów UEFA A, trener, który prowadził zajęcia otrzymał blisko 2 godzinny feedback. Nie powiedział oczywiście mu na początku czy ten zdał czy nie. Trener oczywiście pewien był ze nie. Po 2 godzinach „wykładu” ten powiedział…ale jednak zdałeś, gratuluje”. Druga osoba która mogę wymienić to Pepijn Lijnders, obecny asystenta Kloppa w Liverpoolu. W momencie kiedy pierwszy raz przychodził do Anglii z FC Porto był trenerem technicznym, później trenerem grup młodzieżowych w Liverpoolu. Miałem wtedy przyjemność obserwować jego treningi i zgłębiać tajniki jego pracy. Co można od niego pożyczyć? energia, entuzjazm, intensywność, dokładność. No i oczywiście styl gry który bardzo udanie łączy się teraz z filozofią Kloppa w Liverpoolu. Ostatni element ale chyba najważniejszy to trenerzy z którymi pracujesz na co dzień. Oni maja największy wpływ na to kim się stajesz i jak się rozwijasz. Tutaj zarówno w Forest jak i federacji FA a także Manchesterze City miałem okazje pracować ze świetnymi trenerami. Było ich bardzo dużo, a od każdego wyciągnąłem naukę dla siebie.
III Czy i z jakimi zawodnikami miałeś przyjemność współpracować ?
Przez ostatnie 5 lat w pierwszej drużynie zadebiutowało bardzo dużo naszych wychowanków. Część z nich zostało, inni odchodzili do innych klubów. Klub zarobił 45 funtów
Z tych co zostali na ta chwile w pierwszej drużynie, trzech gra praktycznie w każdym meczu. W ostatnim meczu w FA Cup przeciwko Chelsea mieliśmy 10 wychowanków w kadrze meczowej i 5 w pierwszej jedenastce. Nie ze wszystkimi, ale z większością z nich na jakimś etapie w ostatnich 7 latach miałem okazje współpracować. Jeśli chodzi o konkrety to Joe Worrall i Matty Cash stanowią o sile obrony pierwszej drużyny. Alex Mighten i Brennan Johnson to dwójka najbardziej utalentowanych chłopaków, bardzo bliska regularnych występów w pierwszej drużynie. Obaj oczywiście grają w młodzieżowej reprezentacji Anglii i Walii. Z tych co odeszli – Oli Burke (13 mln £ do Red Bull Leipzig), Arvin Appiah (8 mln £ do Almerii), Ben Osborn (3 mln £ do Sheffield United). Z młodszych zawodników mamy bardzo mocną grupę U15/16 w której 4-5 regularnie jeździ na zgrupowania reprezentacji.
IV Jak rozpoczęła się Twoja przygoda piłkarska na wyspach ? Skąd Nottingham Forrest ? Czy łatwo jest pracować Polakowi w angielskiej piłce ?
Jak zawsze trochę było w tym wszystkim planowania a trochę przypadku. Planowałem akurat w Nottingham robić kursy trenerskie, zarówno te licencyjne jak również studyjne. Los chciał ze akurat w Forest w tamtym okresie pracował Radek Mozyrko. Od tego się wszystko zaczęło. Najpierw staż, później młodsze roczniki a później progresywnie aż do pozycji na której jestem w dniu dzisiejszym. Nie powiedziałbym ze Polakowi jest trudno akurat w angielskiej piłce. Myślę ze wszystko jest kwestia charakteru, pracowitości, otwartości na nowe oraz odpowiedniego podejścia. Nie ma to większego wpływu skąd się jest albo jakie ma się doświadczenie. Takie elementy jak język, licencje, wiedza czy kontakty da się osiągnąć od zera.
V Wielu młodych polskich piłkarzy marzy o wyjeżdzie zagranicę, aby spełniać swoje piłkarskie marzenia. Jakich rad udzielił byś takiemu zawodnikowi ?
Przede wszystkim być gotowym poświecić kontakty z rodzina, obecnych przyjaciół środowisko które się zna – krótko mówiąc wyjść poza strefę komfortu i przy tym nie tracić entuzjazmu i pasji do tego co się robi codziennie – szczególnie kiedy o 8 rano ma się trening a na dworzu 2 stopnie, deszcz i wiatr (w Anglii zdarza się to często).
Być cierpliwym – często czas w którym się adaptujemy do nowego stylu gry, kultury zajmuje dłużej niż planujemy.
Nie spieszyć się z wyjazdem, rozważyć opcje rozwoju w Polsce. Jak już chcemy wyjechać, ważne jest aby regularnie grać.
VI Czy widzisz różnice w szkoleniu piłkarskim pomiędzy Polską, a Anglią ?
Myślę ze przez ostatnie lata szkolenie wszędzie staje się podobne. Jeśli chodzi o same systemy szkolenia, rozumienie piłki, organizacje treningów i wszystkich spraw około treningowych. Jeżeli jest się świadomym trenerem i w swoim fachu pracuje się nie od wczoraj to nie wiele rzeczy powinno nas zaskoczyć. Oczywiście są detale, często znaczące które są odmienne ale ogólnie rzecz ujmując w szkoleniu piłkarskim zachodzi proces sporej globalizacji. Angielscy trenerzy pracują w Chinach, hiszpańscy w Anglii, Portugalczycy i Holendrzy już dawno eksportowali się praktycznie na cały świat. W poprzednim roku miałem okazje prowadzić szkolenia i treningi w Polsce i Rosji a także pracować gościnnie z drużynami z Grecji, USA, Hiszpanii i Danii – dyskusje z trenerami były podobne, ćwiczenia które wykorzystywaliśmy tez. Myślę ze największa różnica leży już w kulturze, czysto ludzkim podejściu, reakcji na problemy jakie nas dotykają oraz ograniczenia jakie spotykają trenerów. Różnica oczywiście jest tez w finansach a co za tym idzie poziomem rozwoju przede wszystkim struktury i organizacji piłki (poziom ligi, kluby, akademie, zasady itd.) i co się z tym wiąże infrastruktura. Jeśli chodzi o coś co jest specyficzne dla Anglii to jest to oczywiście intensywność. Tutaj zawodnicy chcą grać szybko, chcą grać do przodu, chcą podejmować szybkie decyzje. Kibice przychodzący na stadiony również mają takie wymagania.. Gołym okiem widać różnice miedzy piłką kontynentalna a angielska.
W Polsce przez ostatni czas dużo zmieniło się na plus. Zaznaczę, że jest to tylko moja perspektywa, która jest oczywiście ograniczona ze względu na to ze większość czasu jestem w Anglii. Z moich obserwacji wynika, iż mimo wszystko dużo poszło do przodu – jakość kursów trenerskich, podejście trenerów, organizacja piłki młodzieżowej. Nie oznacza to jednak ze jesteśmy tam gdzie być powinniśmy – trzeba dalej się rozwijać i podnosić jakość naszej piłki
VII Jakie największe trudności mogą czekać na polskiego piłkarza chcącego wyjechać do zagranicznego klubu ?
Tak jak wspomniałem wcześniej – przede wszystkim walka z samym sobą, cierpliwość, odwaga i reakcja na wyjście z poza strefy komfortu.
VIII Jakich rad udzielił byś rodzicom młodego piłkarza – sportowca ?
Przede wszystkim edukacja w celu zrozumienia jaki efekt każde zachowanie rodzica może mieć wpływ na rozwój dziecka. Łatwiej jest zaakceptować porażki jeżeli wie się ze są one składową każdego sukcesu sportowego. Najważniejsza nie może być wygrana za wszelka cenę. Za dużo sukcesu nie przynosi takiego efektu jak by się chciało. Jeśli chodzi o wynik czysto sportowy to stosunek wygranych, przegranych i zremisowanych meczów powinien być podobny. Sukces i porażki są potrzebne. Za wczesne robienie ze swojego dziecka gwiazdy tez jeszcze nie przyniosło dużo skutku. Wystarczy wpisać na youtube frazy typu „7 letni Messi’”a znajdziemy mnóstwo filmików z przed 8-9 lat z młodymi zawodnikami którzy na ta chwile są anonimowi. Warto zagłębić się w historie Zaka Brunta i posłuchać co maja do powiedzenia jego rodzice na temat wychowania młodego piłkarza. Na pewno wiele dobrych rad. Była to dosyć głośna historia chłopaka który był poddany niesamowitej presji i o mały włos a nie grałby dziś w piłkę . Aktualnie dzięki zmianie podejścia rodziców jest w Sheffield United.
IX Na jakie elementy w szkoleniu dzieci i młodzieży kładziesz największy nacisk ? Jak wygląda periodyzacja treningowa w szkoleniu dzieci ?
Przede wszystkim trzeba zrozumieć czego się chce nauczać. Starać się nauczać piłki nożnej jak najbardziej realistycznie, oddając całą specyfikę gry. Mieć wiedze w każdej z dziedzin na która dzielimy piłkę – technikę, taktykę, motorykę, mentalność a także wiedzę, czyli edukację. Należy nauczać tego jako całości zachowań ze wszystkich elementów.. Dużo widzę treningów które odbiegają od piłki nożnej. Zawodnicy robią coś, czego póżniej nie robią w meczu. Jest to wtedy strata czasu. Jeśli chodzi o sama periodyzacje to jest mnóstwo podejść. Nie chodzi o to żeby posłuchać jak ktoś inny pracuje i skopiować podejście. Nie warto tez zamykać się na inna szkołę od tej w której się edukujesz. Trzeba poznać jak najwięcej sposobów pracy, a później znaleźć swój własny styl, ewaluować go. W Forest przez ostatnie 7 lat szukamy właściwej drogi. W pierwszych 3 sezonach w klubie było sporo zmian, przez ostatnie 4 lata określony kierunek się ustabilizował. Uprościliśmy sporo rzeczy, wróciliśmy bliżej do czystej formy piłki nożnej. Pracujemy nad rozumieniem gry. Pracujemy bazując na zasadach i fundamentach gry. Rzadko izolujemy technikę. Rotujemy formacje w których nasi zawodnicy grają. Spory nacisk kładziemy na cechy osobowości – na wychowanie dobrych, charakternych ludzi. Rotujemy zawodników miedzy rocznikami, dajemy im treningi i mecze na odpowiednim poziomie trudności w stosunku do ich potrzeb. To tak w ogromnym uproszczeniu. Myślę ze będzie jeszcze okazja zaglebić się w te tematy bardziej.
X Twoje wartości, którymi się kierujesz w pracy trenerskiej ?
Autentyczność, energia, profesjonalizm, wytrwałość, odwaga.
XI Praca Trenera to nieustanny rozwój, kogo podpatrujesz, jak rozwijasz swoje umiejętności trenerskie ?
Staram się spędzać czas ewaluując swoją osobowość i pracę. Najważniejsza w pracy trenera jest świadomość własnych cech, wartości, reakcji. Za tym idzie wpływ jaki ma się na innych. Rozwój osobowości przede wszystkim. Reszta czyli warsztat trenerski za tym podążają. Nie ważne jaką masz wiedzę, dopóki zawodnicy nie chcą od Ciebie się uczyć. Staram się sporo podróżować i rozmawiać z ludźmi z innych dziedzin niż piłka.
Jeśli chodzi już o typowo piłkarski rozwój to zawsze fascynowała mnie szkoła Ralfa Ragnicka i Bielsy. Ze szkoły Ragnicka wywodzi się Klopp i to jak grała Borussia czy jak obecnie gra Red Bull Leipzig czy Salzburg. Z tamtej szkoły sporo zaczerpnął tez Nagelsmann. Jeśli chodzi o Bielsę to stal się on ostatnio bardzo popularny. Sporo trenerów analizuje i zachwyca się Leeds United. Z tym ze Bielsa działa już jako trener od 30 lat. Niesamowity trener, unikalny styl gry, podejście. Jeśli chodzi o rozwój to staram się oglądać trenerów I drużyny których wyżej wspomniałem. Warto uczyć się tez od swoich zawodników. Uważam ze jest to najlepszy sposób na rozwój trenerski. Obserwuj ich reakcje, jak odbierają Ciebie i twój sposób pracy. Jak reagują na twoje ćwiczenia. Oglądając mecz z boku warto poświęcić więcej uwagi temu żeby zrozumieć punkt widzenia zawodnika w danej sytuacji. Czy to o co go prosimy jest realistyczne? Czy jest w stanie to wykonać i jest mu to potrzebne w danej sytuacji? Obserwacja własnych zawodników i ewaluacja swojej pracy bez większej ingerencji ego to najszybszy rozwój dla trenera.
XII Jak ważna w Twojej pracy jest indywidualizacja treningowa i czy w Anglii jest ona traktowana jako kolejna jednostka treningowa ?
Jeśli chodzi o piłkę młodzieżowa – jest to najważniejszy aspekt! Dlaczego? Bo rozwijamy indywidualności które funkcjonują w drużynie. Jak kiedyś powiedział Cruyff „nie widziałem jeszcze drużyny młodzieżowej która w całości zadebiutowała by w pierwszej drużynie. ,debiutują indywidualni zawodnicy”. I zgodnie z jego słowami właśnie to jest zadanie trenerów młodzieżowych – rozwój indywidualny zawodników w drużynie. Tak żeby było on przygotowany do funkcjonowania w grupie. Dlatego właśnie indywidualizacja z zasady nie jest oddzielna jednostka tylko częścią treningu drużynowego.
Alex Trukan w wywiadzie dla EmSport

0 Comments on "Periodyzacja techniczno – taktyczna, a budowa własnego stylu gry"